W domku było zimno/brak ogrzewania/, mąż rozpalił w kominku i zrobiło się przyjemnie.
Rozmarzyłam się i zatęskniłam za latem.
Z drutami w ręku usiadłam na huśtawce tarasowej i zrobiłam kilka rzędów pledu. Kiedy na dworze przestało padać było bardzo sympatycznie.
Spacerując po działce zrobiłam kilka zdjęć jesiennych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz